wtorek, 8 kwietnia 2014

Cały czas z uśmiechem:)

Niestety powoli zbliżają się "czarne chmury" morfologia nasza zaczęła trochę podupadać, ale nie na tyle by interweniować, na szczęście apetyt jest:) 
Ninka ma ostatnio dwie ulubione zabawki:) rękaw do ciśnieniomierza, oraz pulsoksymetr:p jako jeden z niewielu pacjentów nalega, by mierzyć Niuni ciśnienie i puls:)Ninka naprawdę traktuję to wszystko jak zabawę.
Chodź byście nie myśleli że jest tak kolorowo...
są ciężkie momenty jak np. zmiana opatrunku i wtedy jest tylko jeden jedyny krzyk MAAAAMMMAAA, chodź nie wiadomo ile bym dał i ile czasu spędziłł to i tak na pierwszym miejscu będzie MAMA...:*
P.s. Mamusia nie może być obecna przy chemii, bo Ninka oczekuję braciszka;)*



video

piątek, 4 kwietnia 2014

Wrocław Ciąg dalszy...!

Witamy ponownie z Wrocławia w którym jesteśmy od wtorku.

Jak dobrze się domyślacie rozpoczęliśmy kolejny etap leczenia jakim jest mega - chemia z autoprzeszczepem.
Jesteśmy w tracie tej pierwszej części czyli chemii, chodź często zastanawiam się czy Niunia coś dostaję, gdyby nie to że ma kabelek podłączony to byśmy nie wiedzieli, że to już się zaczęło...
Jak widać na załączonych zdjęciach bawimy się w najlepsze;)

Oczywiście nie obyło się bez małych komplikacji przed chemią...

Peszek... droga centralna Broviac nam się zapchała:/
Stąd ta czapeczka na Ninki głowie. Broviac został wyjęty, a lekarze w ogólnym znieczuleniu, musieli włożyć "wkłucie" przy szyjce, by nam się nie wyrwało wkłucie musi być czapeczka do której Ninka już się przyzwyczaiła...
Mało gustowna przyznajcie, ale jest to patent pielęgniarek troszkę przerobiony przez tatusia:D tak By Niuni nic nie uciskało.
No chyba że nasi przyjaciele mają jakiś inny pomysł?? Na zabezpieczenie:D?? Tylko jak już zaczniecie wymyślać to pamiętajcie tu są warunki szpitalne i bardzo sterylne... Liczymy na waszą kreatywność a każdy dobry pomysł umieścimy na zdjęciach:)

Morfologia oczywiście jeszcze w najlepszym porządku.
Podczas tej chemii Ninka dodatkowo dostaje lek, który powstrzymuje przed skutkami ubocznymi. Częstym objawem brania tego leku jest senność u dzieci, bądź rzadziej nadpobudliwość:)
Sami widzicie w którą stronę u nas poszło:D:D

Mamy świadomość, że nie będzie tak kolorowo cały czas, ale wierzymy, że Ninka przez ten etap przejdzie "lekko".
Trzymajcie Kciuki i prosimy o Modlitwę!