niedziela, 10 sierpnia 2014

Radioterpia za nami:)

W czwartek zakończyliśmy radioterapię z wynikami 180 tyś płytek krwi i 3000 leukocytów,jednakże Ninka cały czas dostaje sterydy żeby morfologia za szybko nie spadła.Wiemy również ,że prawa nerka została mocno naświetlona i pewnie z czasem przestanie jednak funkcjonować ,dwa odcinki kręgosłupa również. Spowoduję to wadę postawy ale ćwicząc regularnie może nie być śladu. Zamówimy również specjalistyczne buciki tzw łuski aby stopki zaczęły się prostować i Niunia mogła zacząć samodzielnie chodzić(teraz stawia stopy głównie na krawędziach co uniemożliwia jej złapanie równowagi).Na początku tego tygodnia powinniśmy wiedzieć dokładnie kiedy wyjedziemy do Włoch,wiec od razu postaramy się podzielić najświeższymi wiadomościami. Pozdrawiamy

niedziela, 3 sierpnia 2014

Tydzień drugi za nami:)

Witajcie za nami drugi tydzień radioterapii ogólnie Ninka ma się dobrze ,widać ze troszkę jest już jest zmęczona i  schudła,ale daję rade.Wyniki całkiem niezłe choć dokładnie będę wiedziała jutro ,był mały spadek leukocytów i groziło przerwaniem naświetlań ale naszczęście już się unormowały.Ostatnie wyniki z środy to  płytki 210tyś i leukocytów 2900(po podaniu sterydów)..Weekend w domu jak zwykle spędziliśmy aktywnie:),dzisiaj próbowaliśmy ją przekonać do wiejskich zwierzątek niestety bez skutku..:)Córcia po prostu kocha LUDZI:D.Oto kilka fotek..




poniedziałek, 28 lipca 2014

Pierwszy tydzień radioterapii za nami...:)

Zaczęliśmy kolejny tydzień naświetlań, Ninka ma się dobrze jak to już w jej zwyczaju nic po niej nie widać:),Apetyt dopisuje, energią tryska. Morfologia troszkę Nam spadła ale w granicach normy tzn płytek krwi ok 15000 tyś, Leukocyty 2800, dla bezpieczeństwa od dzisiaj Pani Dr, włączyła lżejsze sterydy, aby Leukocyty nie spadły poniżej poziomu 2000 tys. (Włoskie wymogi).

Zostało nam jeszcze 8 dni bez weekendu do końca radioterapii. Przygotowania do wyjazdu powoli ruszyły, tak się cieszę!Ponieważ dzięki wam dostaliśmy tą szansę...!

środa, 16 lipca 2014

Mamy dobre wiadomości:)

A mianowicie od poniedziałku zaczynamy radioterapię ,może to i lepiej chyba żadne z Nas nie chciałoby mieć wyrzutów że pominięty został jakiś etap i potworzysko wróciło tfu tfu,dzisiaj otrzymaliśmy odpowiedż z Włoch zaprosili Nas 18sierpnia z Ninką na badania,płytki krwi nie mogą być niższe niż 50000tyś ,gdyż niestety trzeba będzie czekać na poprawę także ,jak zwykle prosimy trzymajcie mocno kciuki:)

czwartek, 10 lipca 2014

Witamy!


Jak zwykle zaczniemy od tego, że omijamy internet ponieważ dzieci robią wszystko byśmy do komputera nie dochodzili, a gdy Mamusia to zrobi w dzień zaraz przybiega Ninka i wychodzą taaaaaaaaaaaaaaaaaaaakkkkkkkkkkkkkkkkkkkkie ślaczki:) Ninka bardzo lubi laptopa.

Wynik jak już opisaliśmy wcześniej nie przyniósł jednoznacznej odpowiedzi co do (resztki guza) został więc wykonany ponownie rezosnans, który w opisie brzmi "zmiana" się zmniejsza jest to ogólny wniosek ale wiemy że jest dobrze, również morfologia na wysokim poziomie płytki 126 tys.

Dlatego też by czas nas nie wyprzedził rozpoczynamy przygotowania do radioterapii czyli jutro symulacja naświetlania przyznam nie wiemy czy ostatecznie radioterapia zostanie wykonana.
Również dokumenty do Genui przetłumaczone zostały wysłane, czekamy więc na odpowiedź Prof. o kwalifikacji i liczymy na to że w niedługim czasie damy znać o wyjeździe oby bez radioterapi!!

Bądźcie dalej z nami za co bardzo dziękujemy!!!









środa, 25 czerwca 2014

Witamy wszystkich!


Zaczniemy od tego, iż mieliśmy wam przedstawić wyniki tomografii z Wrocławia, niestety nic konkretnego się nie dowiedzieliśmy...
Ponieważ nadal lekarze nie są w stanie dokładnie określić, czy aby na pewno Ninka nie ma już zmian nowotworowych, czy jest to tylko zmiana operacyjna.
Czas ciągle ucieka, a my w pozornym spokoju wegetujemy...
W tej całej sytuacji Cieszymy się, że P Docent kieruję się doświadczeniem a nie "schematami"
Jutro Ninka po raz kolejny będzie poddana Rezonansowi Magnetycznemu, który powinien ostatecznie wykluczyć wznowę.
Tak czy inaczej rozpoczynamy przygotowania do radioterapii, nie jest ostatecznie powiedziane, że Ninka ją otrzyma, ale by czas nas nie wyprzedził rozpoczynamy przygotowania.
Również oczekujemy przetłumaczenia dokumentów by ostatecznie potwierdzić tok działań u Prof. Garawenty. Liczymy na to, że niedługo udzielimy informacji kiedy będziemy mogli jechać na przeciwciała.





Teraz troszkę lepszych wieści z codzienności.
Ninka zaczyna powoli spacerować samodzielnie, na razie jeszcze przy pomocy "pchacza", ale sądzimy, że za kilka tygodni Ninka zacznie szarżować po domu na dwóch nóżkach:) Efekty przynoszą rehabilitację, które rozpoczęliśmy od niedawna!
Bardzo dobrze Niunia odnajduję się w roli starszej siostrzyczki:) Braciszka po prostu pokochała...:)
Gdy Natanek płaczę Ninka zaraz goni do małego by dać mu smoczusia, oraz przytulić się, również gdy mały leży w Łóżeczku Niunia też lubi bujać Natanka...! No i oczywiście buziakom dla małego nie ma końca od Ninki!!!!!




Po raz kolejny chcielibyśmy podziękować za to, że jesteście byliście z nami i nadal jesteście, dzięki wszystkim wam, którym już podziękowaliśmy i tym którym jeszcze nie podziękowaliśmy. Jesteśmy wam bardzo wdzięczni za dolanie każdej kropelki, właśnie dzięki wam uzyskaliśmy możliwość toczenia dalej walki o życie NINKI!!!

Poniżej małe sesje NIUNI:)





Cebulka:) 
 Z mamą na karuzeli:)

środa, 11 czerwca 2014

WITAMY:)))

Tak mamy bardzo dobre wieści. Pieniążki zostały zebrane!!

Inaczej nie mogliśmy rozpocząć wiadomości;

Powoli kończymy więc akcję zbiórkowe. Rozpoczęte już akcje doprowadzamy do końca czyli siepomaga oraz lokalne.

Teraz o gospodyni:)

Czyli Niuni
Jesteśmy obecnie we Wrocławiu na kontrolnym TK oczywiście opiszemy dokładnie jaki będzie wynik 1,5 miesiąca po operacji:) Również walczymy z upałami, chodź szczerze zastanawiam się czy one w ogóle Nince przeszkadzają??



Ubiegłe dni uciekały dosłownie bardzo szybko, tylko dlatego, że powoli wracamy do normalności którą tak długo wyczekiwaliśmy....
Nadal niestety nie wiemy co z Radioterapią, przyznam szczerze zaczyna nas to męczyć, ponieważ płytki już podskakują do prawie 100tys a my stoimy...:(
Owszem nie ma zmian nowotworowych ale nasz przeciwnik raczej czekał nie będzie!

Kochani przepraszamy że tak krótko, ale poza tymi wiadomościami hmmm nic się nie dzieje po prostu jest normalnie:) No i oczywiście Ninka coraz bardziej jest za swoim braciszkiem:)))




Bądźcie z Nami dalej:)








PS. Taka gorąca prośba...
pomagajcie też innym urwisom, którzy też waszej pomocy potrzebują.
Bez was się nie uda!!